Wierszyki bożonarodzeniowe śmieszne



Napełnij swój brzuszek
Byś nie była dalej taki paluszek
Spędź ten wieczór ze swymi bliskimi
Żeby stali się dla Ciebie jeszcze bliższymi
Mikołaja w kominie,
prezentów ile się nawinie,
cukierków skrzynki, dwumetrowej choinki,
przed domem bałwana i Sylwestra do rana!
Wesolutkich Świąt Bożego Narodzenia,
Niech Mikołaj Spełni Twe marzenia,
Niech będą Ciepłe i nie zapomniane...
W Gronie rodzinnym Miło spędzone
Żeby Święta były syte, żeby rózgą było bite.
By choinka w twojej chacie nie śmierdziała tak jak gacie.
Tylko była kolorowa a na dole stał se browar.
Na pasterkę ruszaj śmiało ksiądz na tacy ma za mało.
Daj złotówkę albo dwie niech i on ucieszy się.


Ktoś rozlał wódkę i cole,
Wszyscy tańczą już na stole,
Raca aż pod niebo leci,
jest rok XXXX.
Świętego w kominie, prezentów po szyję,
zielonej choinki, prezentów trzy skrzynki,
zimnego szampana i Sylwka do rana.
Już brzegiem nieba, przez dalekie kraje
w skrzypiących saniach pędzą Mikołaje.
Jeden ma futro od parady,
drugi ma wąsy dla zabawy.
Jeden ma w torbie mróz i śnieg biały,
drugi rodzynki i migdały.
Jeden ma w saniach worki cztery,
drugi pogania renifery.
Jeden przez komin, drugi ku oknu,
zastuka srebrną laską o zmroku.
Wraz z pierwszą gwiazdką
przez śnieżne Ambaje
pędzą weseli, grubi Mikołaje.
Jak bombka na choince i gwiazda na niebie,
Tak Bóg miłosierny zjawia się u Ciebie
I daje Ci spokój, radość i wiarę
W te Święta radosne, hojne, wspaniałe.