Kolędy po polsku



1. Dzień to jest dziś wesela królewskiej rodziny,
Król się ludziom narodził z Maryi bez winy,
Dziecię dziwnej cudności, wdzięczne, pełne słodkości,
W człowieczej istości,
Które nieocenione, ani też wysławione,
W Boskiej wszechmocności.

2. Anioł w nocy pasterzom, którzy trzody strzegli,
O Tym Królu powiadał, by do stajni biegli.
W stajni leży to Dziecię, tam je w żłobie znajdziecie,
Powite w pieluszki.
Ten Aniołom panuje, wszystkim ludziom króluje,
Śliczny, choć malutki.

3. Chryste, któryś nas stworzył Boskimi sprawami
Dla nas chciał się narodzić i zamieszkać z nami,
Spraw w nas serce nabożne, odpuść złości niezbożne,
Nie chciej zatracenia.
Odkupionych z miłości, prowadź do swych radości,
Naszego zbawienia.

1. Aniołowie, aniołowie biali,
na coście tak u żłóbka czekali,
pocoście tak skrzydełkami trzepocąc,
płatki śniegu rozsypali czarna nocą.
Ciemne noce aniołowie w naszej ziemi,
ciemne gwiazdy i śnieg ciemny i miłość,
i pod tymi obłokami ciemnymi,
nasze serce w ciemnośc się zmieniło.

2. Aniołowie, aniołowie bieli,
o, przyśiwćie blaskiem skrzydeł swoich,
by do Pana trafił ten zgubiony,
i ten co sie oczu podnieść boi

I ten, który bez nadziei czeka,
i ten rycerz w rozszarpanej zbroi,
by, jak człowiek szedł do Boga - człowieka,
aniołowie, aniołowie biali,
aniołowie biali, aniłowie biali ...



Cicha polana
blaskiem zalana
księżyca zza śnieżnych grani,
tu uklękniemy,
dłonie wzniesiemy
do Ciebie, Tatrzańska Pani.
 
Po tych ścieżynach,
po tych dolinach
wędrował tu Pasterz Biały,
wśród gór milczenia,
pełen skupienia
wyznawał, że Twój jest cały.
 
W Twoich ramionach
słodko uśpiona
Dziecina-Zbawiciel ludzi.
Zmilkła wichura
i cisza w górach,
aby Dziecięcia nie zbudzić.
 
My z plecakami
i my z nartami
przyszliśmy do Niego z dolin,
by zesłał pokój
u progu roku
nam – ludziom dobrej woli.
 
Z szumu smreczyny,
z kosodrzewiny
płyną dziś tony kolędy.
Niech płatki śniegu
W srebrzystym biegu
Po górach niosą je wszędy.
 
Pani Tatrzańska,
Matko Niebiańska
ochraniaj nas podczas drogi,
byśmy wrócili
i nie zbłądzili
przez ciemny las i mróz srogi !
1. W stajni narodził się człowiek,
W stajni narodził się Bóg,
Wszyszy go chwalic przychodzą,
Bo w stajni narodził sie Bóg.

Ref.:
Bóg w stajni, Bóg w stajni
człowiekiem się rodzi.
Klęknijmy, klęknijmy
I starzy i młodzi.      /2x

2.Chwałę mu niosą anieli
Chwałe mu składa prosty lud
I my też chwałę oddajmy
bo w stajni narodził się Bóg.